Koleś z bety, Jackson Pollock, kat miejski i jeleń

A dziś dla Was, Kochani, nowy komiks z kotem i katem. Lubię tę dwójkę.
Chciałam też powiedzieć przez ten komiks, że nie zawsze jest tak przesrane, jak sobie wyobrażamy i że czasem popadamy w dziwne problemy tylko dlatego, że nie potrafimy sami się docenić. W sensie: nie doceniamy naszych możliwości.
Nurtuje mię ostatnio kilka pytań.
Co to jest tak naprawdę kino ambitne? Zaczęłam się nad tym ostatnio zastanawiać. W sensie: co dokładnie kwalifikuje dany [...]  Czytaj dalej

O borsuku, jarmużu i wiśniowym piwie z Belgii

Wiecie, w sobotę koło dziewiętnastej spakowałam się (powiedzmy, że z lekka pobieżnie, jeśli można tak nazwać wrzucenie do plecaka czystych majtek) i pojechałam sobie do Chatki Bimbrowników. Miałam spać na werandzie na hamaku, ale finalnie stwierdziłam, że nie chce mi się wiązać linek i że prześpię się jednak w łóżku, bom zbyt zmęczona na plątanie sznurków (podczas spania na hamaku kluczową rzeczą dla komfortu snu jest odpowiednie przytwierdzenie hamaka do czegoś, [...]  Czytaj dalej

Kuszenie Jaśniepana

Zawsze kiedy mój Jaśniepan próbuje coś zmalować, widzę tę wewnętrzną walkę na jego futerkowej twarzy. Nie muszę Wam chyba mówić, że przeważnie wygrywa diabeł 🙂

Kupiłam sobie kiedyś, za całe dwa pisiont, spodnie trekingowe w lumpeksie. Idealne na mnie, nawet skrócone pod długość, a raczej krótkość moich grubych nóżek. Cieszyłam się jak dziecko na te spodnie, i co? Pierwsze, co zrobiłam, to usiadłam w żywicy i mam teraz na tych gatkach ogromną żywiczną plamę, [...]  Czytaj dalej

Ulubiona piosenka Jaśniepana

Jaśniepan bardzo lubi słuchać radia. Szczególnie podczas kąpieli. To znaczy: ja się kąpię, a Jaśniepan słucha, żeby nie było niejasności.

W łazience mamy nastoletnie radio, które służyło jeszcze mojej świętej pamięci cioci-babci Hani do słuchania pewnej rozgłośni na „M”, której ja osobiście nie lubię. Ja słucham innej rozgłośni, też na „M”, ale nie z Torunia. Moja jest bardziej rockowa i nie podaje co rusz numeru konta. Najwyżej rozdaje bilety [...]  Czytaj dalej

Nie ma pospolitych kotów

Albowiem żaden kot, proszę Państwa, nie jest pospolitym kotem.
Nawet pospolity kot nie jest pospolitym kotem, dlatego napisanie na porcji jedzenia: „karma dla kota” jest poważnym nietaktem. To powinno być rozwinięte.
Na przykład: „karma dla kota preferującego jednobiałkowe, pełnomięsne pasztety z lekkim dodatkiem półprzeźroczystej, słomkowej galaretki”. W tym kolor galaretki odgrywa rolę kluczową. Dla uściślenia, powinna być jeszcze podana [...]  Czytaj dalej

© Magdalena Gałęzia | 2018

NIP: 9591558878 | REGON: 021869820 | Polityka prywatności

Wykonanie strony: Małgorzata Skibińska

Top