Dobra matka i prosiak Dżordż

Tak, dobra mame, bo dała swojemu kotku-synu używkę. Wielką, sprasowaną kulę kocimięty, śmierdzącej jak stare skarpety. Jaśniepan odleciał.

W domu trwa walka z myszami. Klapka pułapki żywołapki aż furczy, a ja biegam po ulicy jak wściekła tchórzofretka i wynoszę kolejne ofiary mojej pułapki na żyzne łąki nad Widawą. Mam wrażenie, że wynoszę te ofiary drzwiami, a one wracają [...]  Czytaj dalej

Trudne sprawy – nocne jojczenia Magdaleny G.

Po powrocie z Hiszpanii przyjechała do mnie w odwiedziny siostra.
Znaczy po prostu prosto z Okęcia pojechałyśmy razem do Wrocławia samochodem siostry. To był cały dzień intensywnego podróżowania. Tak intensywnego, że wieczorem ledwo miałam siłę przetoczyć się spacerem po wałach.
Ponieważ tuż przed wyjazdem odwiedzała mię Marta z Kartuz (o czym Wam, Kochani, pisałam), [...]  Czytaj dalej

Rozstania i powroty

Urlop minął jak z bicza strzelił.
Odpoczęłam.
Wiecie zresztą. Byliście ze mną w Kraju Basków, Kalabrii i mrocznej Asturii, krainie wiedźm, czarów i gór.
Pytaliście mnie, jak rozłąkę zniósł Jaśniepan. Jaśniepan przez pierwsze dwa dni cierpiał, mimo, że został z Krzyśkiem, otoczony troskliwą opieką. Przez pierwsze dni mało jadł i spał. Głównie spał, [...]  Czytaj dalej

Kurkagate – ostrzeżenie

Zawsze się zastanawiam z czego kręgosłup ma mój kot, że się jeszcze zupełnie nie połamał…

Słuchajcie jest smutna sprawa, która spotkała Tabby.
Pani Helenka T., która zajmowała się szyciem walerianowych kurek dla Burasów i spółki przywłaszczyła sobie pieniądze ze sprzedaży zabawek. Konkretnie spowodowała, że pieniądze wpłynęły na konto zajęte przez komornika [...]  Czytaj dalej

Spałem z Twoją najlepszą przyjaciółką

No właśnie.
W ogóle to odleciałam. We wtorek wieczorem zadzwoniła do mię moja przyjaciółka Marta z Kartuz, że będzie przejazdem we Wrocławiu i że możemy się spotkać na piwo wieczorem, ze środy na czwartek.
Taki spontan.

W środę popędziłam na dworzec PKP. Martę złapałam pod Biurem Obsługi Klienta Intercity. Odczekałyśmy swoje w kolejce i wreszcie dostałyśmy się do biura. [...]  Czytaj dalej

Burza, paralotniarz i japoński wachlarzyk

No i wczorajszy dzień w plecy. Znaczy w kwestii internetowej w plecy, bo na Psim Polu wysiadł przekaźnik i my zostali bez internetów. Pisałam opowiadanie. Mam nadzieję wreszcie je skończyć i podrzucić Wam do poczytania.

Japoński wachlarzyk dostałam od Rodziców, którzy w wolnych chwilach zajmują się podróżowaniem. Tym razem wypodróżowali do Japonii. Przywieźli mi kotki  [...]  Czytaj dalej

Komiks dla Madzi :)

Dzisiaj najpierw komiks wedle opowieści Madzi.
Dotyczy kuwety z klapką i tego, że klapka jak się wchodzi, to działa, a jak się próbuje wyjść, to przestaje działać.
U mnie akurat jest tak, że żadne klapki nigdy nie były akceptowane. Jakieś dwa lata temu przestała być akceptowana kryta kuweta. Nie i koniec. Ma być defekacja na oczach tysięcy, w delikatnym przewiewie, [...]  Czytaj dalej

Emerytura na R.O.D.O.S.

R.O.D.O.S – Rodzinne Ogródki Działkowe Ogrodzone Siatką.
Dziś ZUS przysłał mi prognozowaną wysokość mojej emerytury. Zrozumiałam wtedy słowa wróżki, która wywróżyła mi kiedyś, że emeryturę mą spędzę na jednej z greckich wysp. Szkopuł w tym, że jakiś czas temu Krzysiek sprzedał swój Ogródek Działkowy Ogrodzony Siatką i nawet tego ogródka nie mamy. Nie wiem, [...]  Czytaj dalej

© Magdalena Gałęzia | 2018

NIP: 9591558878 | REGON: 021869820 | Polityka prywatności

Wykonanie strony: Małgorzata Skibińska

Top