Komiks dla Marty

Marta, moja przyjaciółka, mieszkająca z mężem Michałem (pozdrówko!) w Kartuzach, opisała mi ostatnio jak Jej pieseła, Pufa, pozyskuje jedzenie, którego później nie zjada. Od razu zauważyłam analogię z Jaśniepanem. Jaśniepan też pozyskuje żarcie po to, żeby go nie zjeść. I teraz nie wiem, czy Pufa jest kocim psem, czy Jaśniepan psim kotem. Metody działania mają takie same 🙂 Być może bezsensowne wyłudzanie żarcia jest w ogóle międzygatunkowe. Też na przykład z siostrą zamówiłyśmy ostatnio półmetrowej średnicy pizzę i oczywiście jej nie zjadłyśmy. Siostrze została lodówka zapasów i teraz jeszcze przez rok będzie karmić się pizzą. W ogóle pizza to moja słabość, tak jak i popcorn. W sumie mogłabym się żywić pizzą, popcornem i Coca Colą. I może lodami o smaku solonego karmelu, ale sobie, rzecz jasna, odmawiam, bo musiałabym, jak Kubuś Puchatek, siedzieć w domu, dokąd nie schudnę (mam tyle szczęścia, że nigdzie nie ugrzęzłam, jeszcze, ale to pewnie kwestia czasu jak utknę, na przykład, w wannie).

Z Martą, moją przyjaciółką z Kartuz, poznałyśmy się w Krakowie. To już w sumie będzie z piętnaście lat tej naszej przyjaźni. Chociaż w sumie gadamy ze sobą rzadko, zawsze, kiedy się spotykamy, dalej jest o czym gadać. Albo o czym milczeć. Gapić się w gwiazdy. Pić piwo. Turlać się ze wzgórz po łąkach. Pomagać obcym ludziom w sianokosach za bańkę mleka prosto od krowy. Kąpać się świtem nago w rosie (borze zielony, jak mię wtedy mrówki ścięły, nigdy tego nie zapomnę), czy w górskim potoku. Marzyć na jawie, gadać o czarach, snuć się po lasach, czy starych zamkach. To wszystko to jesteśmy właśnie my.
Fantastyczna przyjaźń, ufam, że do końca życia.
To, czym zajmuje się Marta, można podejrzeć tu, u Boudiki.
Miłego dnia, Kochani.
Milozwierz.com przesyła baranki :3

bleeohyda © Magdalena Gałęzia

Dodaj komentarz

© Magdalena Gałęzia | 2018

NIP: 9591558878 | REGON: 021869820 | Polityka prywatności

Wykonanie strony: Małgorzata Skibińska

Top
%d bloggers like this: